2 Paź 2008, 11:34
Niusy

Cze

Szukam jakiej niewielkiej centrali VoIP. Moje wymagania:
- obs uga do 30 numer w wewn trznych. Powiedzmy e jednocze nie nie
b dzie wi cej ni 8 rozm w prowadzone.
- log po cze (tylko sk d dok d i czas trwania)
- u ytkownicy wpisuj pin/has o i dany aparat automatycznie przypisuje
numer tego u ytkownika,
- przed zadzwonieniem na numer zewn trzny r wnie jako s identyfikowani
- 2 linie zewn trzne (analogi lub isdn) s na sztywno przypisane do
numer w wewn trznyc (1 do 1)
- reszta jest puszczana po IP do jakiego operatora SIP + 1 linia
zewn trzna (analog/isdn) jako backup jakby to po czenie pad o.

Telefony (sprz t) s oczywi cie VoIP-owe.
Fajnie jakby to by o co ma ego wymiarami i mo liwie bezobs ugowe
(nieprzewidziane pady itp). Z tego powodu nie chc kupowa peceta czy
serwera, po prostu wol zintegrowane systemy.
Kiedy Funkwerk produkowa co takiego co pewnie by mi pasowa o ale nie
siedz ju w tym i nie wiem czy nie ma czego lepszego.

Co polecicie? Z jakimi kosztami powinienem si liczy ?

M.




2 Paź 2008, 13:10
Jarosław Sokołowski


Szukam jakiej niewielkiej centrali VoIP. Moje wymagania:
- obs uga do 30 numer w wewn trznych. Powiedzmy e jednocze nie nie
b dzie wi cej ni 8 rozm w prowadzone.
- log po cze (tylko sk d dok d i czas trwania)
- u ytkownicy wpisuj pin/has o i dany aparat automatycznie przypisuje
numer tego u ytkownika,
- przed zadzwonieniem na numer zewn trzny r wnie jako s identyfikowani
- 2 linie zewn trzne (analogi lub isdn) s na sztywno przypisane do
numer w wewn trznyc (1 do 1)
- reszta jest puszczana po IP do jakiego operatora SIP + 1 linia
zewn trzna (analog/isdn) jako backup jakby to po czenie pad o.

Telefony (sprz t) s oczywi cie VoIP-owe.
Fajnie jakby to by o co ma ego wymiarami i mo liwie bezobs ugowe
(nieprzewidziane pady itp). Z tego powodu nie chc kupowa peceta czy
serwera, po prostu wol zintegrowane systemy.
Kiedy Funkwerk produkowa co takiego co pewnie by mi pasowa o ale nie
siedz ju w tym i nie wiem czy nie ma czego lepszego.



Linksys ma w ofercie co takiego jak SPA9000EU. Centrala VoIP w niewielkiej
obudowie przypominaj cej bramki SPA2102.

Co polecicie? Z jakimi kosztami powinienem si liczy ?



Nie twierdz , e polecam. Znam to rozwi zanie i tyle. 1245,27z + VAT.
Z tym e to ma soft ograniczony do 16 numer w (ten sam sprz t z programowym
ograniczeniem do 4 numer w kosztuje 691,99z ). Troch wi ksze rzeczy
(ale obudowa te nieco wi ksza), zdaje si r wnie w wersji 32 numery,
oferuje ostatnio Siemens razem z HP. ProCurve to si chyba nazywa.
Cena za kompletne rozwi zanie to b dzie jakie 20-30 tysi cy z .


2 Paź 2008, 16:36
Adam127

Przejrzyj sobie rozwiązania central IP-PBX np. na stronkach.
www.elektronix.pl
czy
www.intra.waw.pl
Masz w tym sprzecie możliwośc podłączania 30 telefonów (i wiecej) jak
i 20 kont SIP z nagrywaniem itd...
Jak równieź  i bamofony nawet 'komórkowe', czego dla asteriksa nie
moge znaleźć.
Koszt - cenniki sa na tych stronach.

pozdr
Adam Breitenbach


3 Paź 2008, 10:01
okyo

Cze

Szukam jakiej niewielkiej centrali VoIP. Moje wymagania:
- obs uga do 30 numer w wewn trznych. Powiedzmy e jednocze nie nie b dzie
wi cej ni 8 rozm w prowadzone.
- log po cze (tylko sk d dok d i czas trwania)
- u ytkownicy wpisuj pin/has o i dany aparat automatycznie przypisuje
numer tego u ytkownika,
- przed zadzwonieniem na numer zewn trzny r wnie jako s identyfikowani
- 2 linie zewn trzne (analogi lub isdn) s na sztywno przypisane do
numer w wewn trznyc (1 do 1)
- reszta jest puszczana po IP do jakiego operatora SIP + 1 linia
zewn trzna (analog/isdn) jako backup jakby to po czenie pad o.

Telefony (sprz t) s oczywi cie VoIP-owe.
Fajnie jakby to by o co ma ego wymiarami i mo liwie bezobs ugowe
(nieprzewidziane pady itp). Z tego powodu nie chc kupowa peceta czy
serwera, po prostu wol zintegrowane systemy.
Kiedy Funkwerk produkowa co takiego co pewnie by mi pasowa o ale nie
siedz ju w tym i nie wiem czy nie ma czego lepszego.

Co polecicie? Z jakimi kosztami powinienem si liczy ?

M.



a ja mia em do czynienia z centralami, kt re rozszerzane by y o jaki modu
VoIPa... szczerze poweiem, e one te nie s w 100% bezawaryjne...
Osobi cie korzystam teraz z rozwi zania IP-PBX kt re zakupilu my w actio
W sumie wynios a nas ona jakie 5k PLN brutto bo chcieli my backupa na linie
analogowe - gdzie tu ju chyba nawet o niej pisa em.




3 Paź 2008, 16:33
Adam127

Actio to przecież klon Asteriska  i to za 5 tys zł . Tez pytałem u
nich i również nie maja do tego ich asteriska bramofonów. Actio to
typowy komputer PC za 800 zł brutto plus przerobiony Asterisk.
(Każdemy wolno - Open Source) ale troche drogo a w tytule  kolegi
Niusy, ze centrala VoIP ale (nie astersisk).
pozdr
Adam Breitenbach

3 Paź 2008, 17:07
Jarosław Sokołowski


Actio to przecie klon Asteriska  i to za 5 tys z . Tez pyta em
u nich i r wnie nie maja do tego ich asteriska bramofon w. Actio
to typowy komputer PC za 800 z brutto plus przerobiony Asterisk.
(Ka demy wolno - Open Source) ale troche drogo a w tytule kolegi
Niusy, ze centrala VoIP ale (nie astersisk).



Przy takim za o eniu (nie astersisk), to w og le mo e byc ci ko.
Nawet wspomniane wcze niej rozwi zanie HP+Siemens (za kilkadziesi t
tysi cy z ), to te Linux+Asterisk, czego nie kryj przedstawiciele
wymienionych firm. Nadzieja w tym tylko, e "ka demu wolno" odnosi
si r wnie do zmiany nazwy produktu, wi c ka dego klienta mo na
zaspokoi . Nawet tych najbardziej wymagaj cych (co do nazwy).

-- Jarek

PS
O co chodzi z tymi bramofonami? Asterisk to software, a do otwarcia
drzwi to potrzebny jest jaki hardware, wi c sensu w tym niemaniu
nie widz . Zastrzegam, e nie mam poj cia jak si taki bramofon
pod cza do central telefonicznych.

Maj c Asteriska mo na w prosty spos b sterowa komputerem wybieraj c
numery w telefonie, lokalnym lub z publicznej sieci. Na przyk ad mo na
go zdalnie wy czy . Jaki uk ad wykonawczy, s dost pne np. na USB,
powinien sobie poradzi i z zamkiem. Nie ma bramofon w pod czanych
do zwyk ego portu telefonicznego, z komunikacj DTMF?


3 Paź 2008, 18:11
Adam127

O co chodzi z tymi bramofonami? Asterisk to software, a do otwarcia
drzwi to potrzebny jest jakiś hardware, więc sensu w tym niemaniu
nie widzę. Zastrzegam, że nie mam pojęcia jak się taki bramofon
podłącza do central telefonicznych.Jakiś układ wykonawczy, są dostępne np. na USB,



Bramofon  to rzeczywiscie hardware. Podłacza sie do centralki do portu
ale centrale maja specjalną obsluge tego portu inna niz telefon. Jest
tez przekaźnik do otwarcia elektrozaczepu (rygla).  USB  to kabel max
5m a mnie potrzebne sa dwa bramofony z dwoch stron budynku w
odleglosci ok 100m od serwerowni.
U klienta do asteriska podłączono, 16 bramek z zasilaczami. Rozłożono
je w serwerowni na trzech półkach z 6 listwami zasilajacymi. Widok
okablowiska okropny i ja mam do tego podłączyc bramofony - koszmar z
tym asteriskiem. Tzw. 'Informatycy' zainstalowali asteriska i  bramki
i poszli a teraz za każdy przyjazd żadaja sporej kasy - to jest tzw.
wsparcie wdrożeniowe i klient pękł i zerwał z tymi informatykmi
współprace......
Moim zdaniem to Asterisk jest fajny ale dla dużych korporacji a nie
dla MSP. Pisanie, jak Actio, ze asterisk  nie wymaga żadnego
specjalistycznego personelu do jego obsługi to taka bardzo 'mała'
nieścislość. A jak czytam u nich ""Wszystko to, zmniejsza koszty
instalacji, modernizacji (udoskonalania) i eksploatacji w porównaniu z
tradycyjnym centralami telefonicznymi."  to od razu nasuwa mi sie
'piękny' obraz powyżej wymienionego okablowiska z bamkami.
Sorry, może to tylko taki mój przypadek ale chyba nie bo kolega Niusy
też pisze -- ale (nie asterisk) !
Inni moga mieć oczywiście inne zdanie o asterisku !


3 Paź 2008, 19:03
Jarosław Sokołowski


| O co chodzi z tymi bramofonami? Asterisk to software, a do otwarcia
| drzwi to potrzebny jest jakiś hardware, więc sensu w tym niemaniu
| nie widzę. Zastrzegam, że nie mam pojęcia jak się taki bramofon
| podłącza do central telefonicznych.Jakiś układ wykonawczy, są dostępne
| np. na USB,

Bramofon  to rzeczywiscie hardware. Podłacza sie do centralki do portu
ale centrale maja specjalną obsluge tego portu inna niz telefon. Jest
tez przekaźnik do otwarcia elektrozaczepu (rygla).  USB  to kabel max
5m a mnie potrzebne sa dwa bramofony z dwoch stron budynku w odleglosci
ok 100m od serwerowni.



O co innego mi chodziło. Wiem jaki jest zasięg USB. Chodziło mi tylko
o wyprowadzenie sygnału poza komputer. Do bramofonu nich już sobie
idzie jak chce. A te bramofony to mają jakiś standard? Czy każdy
producent do każdej centrali wymyśla co innego?

U klienta do asteriska podłączono, 16 bramek z zasilaczami. Rozłożono
je w serwerowni na trzech półkach z 6 listwami zasilajacymi. Widok
okablowiska okropny i ja mam do tego podłączyc bramofony - koszmar z
tym asteriskiem.



Koszmar to raczej z tymi "informatykami". A może nawet z tym klientem,
który pozwolił im *zacząć* robić to w ten sposób. Cholera wie, może
nawet upierał się, że tak i tylko tak, że ma być *mała centrala VoIP*.

Technikę VoIP wymyślono między innymi dlatego (a może nawet przede
wszystkim dlatego) by juz nigdy więcej nie musieć chrzanić się
z pajęczyną przewodów oplatających budynki w ten sposób, że nikt nie
potrafi powiedzieć, gdzie się który kończy a gdzie się zaczyna.

Miejsce tych bramek to jest gdzieś przy biurku, tam gdzie stoi telefon.
Po to są te małe zgrabne urządzonka, aby koszt budowy i utrzymania
okablowania telefonicznego w biurze wynosił zero. Bo sieć IP, to już
tam jest, takie trzeba dzisiaj przyjąć założenie. Przy dzisiejszych
cenach sprzętu i roboty (wraz z całym bałaganem związanym z ciągnięciem
druta), najczęściej występujące w przyrodzie bramki dwuportowe montuje
się nawet tam, gdzie stoi jeden aparat. I mówi "chrzanę ten drugi port".
A w sąsiednim pokoju instaluje się drugą bramkę. No chyba że jest tak
zwna sieć zastana, nadająca się jeszcze do użytku. Miałem tak u siebie.
Teraz zamiast jakiegoś panasłonika wisi sobie malutkie pudełeczko
z napisem SPA8000 -- 8-portowa bramka, która ma nawet wyprowadzone
wszystkie porty w jednym konektorze (taki podobny do portu drukarki),
a wtyczka kablem łączy się z krosownicą, czy jak to paskudztwo się nazywa.

Moim zdaniem to Asterisk jest fajny ale dla dużych korporacji a nie
dla MSP. Pisanie, jak Actio, ze asterisk  nie wymaga żadnego
specjalistycznego personelu do jego obsługi to taka bardzo 'mała'
nieścislość. A jak czytam u nich ""Wszystko to, zmniejsza koszty
instalacji, modernizacji (udoskonalania) i eksploatacji w porównaniu z
tradycyjnym centralami telefonicznymi."  to od razu nasuwa mi sie
'piękny' obraz powyżej wymienionego okablowiska z bamkami.



Od zmniejszania kosztów, to w każdej firmie jest tak zwany menedżmęt.
Jeśli decyzje podejmuje w oparciu o reklamowy bełkot, a nie o wiedzę,
zawsze kończy się to smutnie. Nie musi to być wiedza własna, ważne by
wiedzieć kogo zapytać.

Sorry, może to tylko taki mój przypadek ale chyba nie bo kolega Niusy
też pisze -- ale (nie asterisk) !
Inni moga mieć oczywiście inne zdanie o asterisku !



A mnie doświadczenia nauczyły czego innego -- nigdy więcej kontaktu
z telefoniarzami-kablarzami i ich radosną twórczością!


4 Paź 2008, 04:48
Piotrek


| O co chodzi z tymi bramofonami? Asterisk to software, a do otwarcia
| drzwi to potrzebny jest jakiś hardware, więc sensu w tym niemaniu
| nie widzę. Zastrzegam, że nie mam pojęcia jak się taki bramofon
| podłącza do central telefonicznych.Jakiś układ wykonawczy, są dostępne
| np. na USB,

| Bramofon  to rzeczywiscie hardware. Podłacza sie do centralki do portu
| ale centrale maja specjalną obsluge tego portu inna niz telefon. Jest
| tez przekaźnik do otwarcia elektrozaczepu (rygla).  USB  to kabel max
| 5m a mnie potrzebne sa dwa bramofony z dwoch stron budynku w odleglosci
| ok 100m od serwerowni.

O co innego mi chodziło. Wiem jaki jest zasięg USB. Chodziło mi tylko
o wyprowadzenie sygnału poza komputer. Do bramofonu nich już sobie
idzie jak chce. A te bramofony to mają jakiś standard? Czy każdy
producent do każdej centrali wymyśla co innego?

| U klienta do asteriska podłączono, 16 bramek z zasilaczami. Rozłożono
| je w serwerowni na trzech półkach z 6 listwami zasilajacymi. Widok
| okablowiska okropny i ja mam do tego podłączyc bramofony - koszmar z
| tym asteriskiem.

Koszmar to raczej z tymi "informatykami". A może nawet z tym klientem,
który pozwolił im *zacząć* robić to w ten sposób. Cholera wie, może
nawet upierał się, że tak i tylko tak, że ma być *mała centrala VoIP*.

Technikę VoIP wymyślono między innymi dlatego (a może nawet przede
wszystkim dlatego) by juz nigdy więcej nie musieć chrzanić się
z pajęczyną przewodów oplatających budynki w ten sposób, że nikt nie
potrafi powiedzieć, gdzie się który kończy a gdzie się zaczyna.

Miejsce tych bramek to jest gdzieś przy biurku, tam gdzie stoi telefon.
Po to są te małe zgrabne urządzonka, aby koszt budowy i utrzymania
okablowania telefonicznego w biurze wynosił zero. Bo sieć IP, to już
tam jest, takie trzeba dzisiaj przyjąć założenie. Przy dzisiejszych
cenach sprzętu i roboty (wraz z całym bałaganem związanym z ciągnięciem
druta), najczęściej występujące w przyrodzie bramki dwuportowe montuje
się nawet tam, gdzie stoi jeden aparat. I mówi "chrzanę ten drugi port".
A w sąsiednim pokoju instaluje się drugą bramkę. No chyba że jest tak
zwna sieć zastana, nadająca się jeszcze do użytku. Miałem tak u siebie.
Teraz zamiast jakiegoś panasłonika wisi sobie malutkie pudełeczko
z napisem SPA8000 -- 8-portowa bramka, która ma nawet wyprowadzone
wszystkie porty w jednym konektorze (taki podobny do portu drukarki),
a wtyczka kablem łączy się z krosownicą, czy jak to paskudztwo się nazywa.

| Moim zdaniem to Asterisk jest fajny ale dla dużych korporacji a nie
| dla MSP. Pisanie, jak Actio, ze asterisk  nie wymaga żadnego
| specjalistycznego personelu do jego obsługi to taka bardzo 'mała'
| nieścislość. A jak czytam u nich ""Wszystko to, zmniejsza koszty
| instalacji, modernizacji (udoskonalania) i eksploatacji w porównaniu z
| tradycyjnym centralami telefonicznymi."  to od razu nasuwa mi sie
| 'piękny' obraz powyżej wymienionego okablowiska z bamkami.

Od zmniejszania kosztów, to w każdej firmie jest tak zwany menedżmęt.
Jeśli decyzje podejmuje w oparciu o reklamowy bełkot, a nie o wiedzę,
zawsze kończy się to smutnie. Nie musi to być wiedza własna, ważne by
wiedzieć kogo zapytać.

| Sorry, może to tylko taki mój przypadek ale chyba nie bo kolega Niusy
| też pisze -- ale (nie asterisk) !
| Inni moga mieć oczywiście inne zdanie o asterisku !

A mnie doświadczenia nauczyły czego innego -- nigdy więcej kontaktu
z telefoniarzami-kablarzami i ich radosną twórczością!

--
Jarek



Wynika z tego, że fachowcem jestes tylko i tylko Ty!! Tkwij w tym
przekonaniu.
Piotrek


4 Paź 2008, 06:42
Jarosław Sokołowski


[...kilkadziesiąt linii, łącznie z sygnaturką, wcześniej nie wyciętych...]

Wynika z tego, że fachowcem jestes tylko i tylko Ty!! Tkwij w tym
przekonaniu.



Wynika z tego, że do wszystkiego trzeba fachowca.
Nawet do czytania ze zrozumieniem.


5 Paź 2008, 10:30
Krzysztof Drewicz



| O co chodzi z tymi bramofonami? Asterisk to software, a do otwarcia
| drzwi to potrzebny jest jakiś hardware, więc sensu w tym niemaniu
| nie widzę.

| Bramofon  to rzeczywiscie hardware. Podłacza sie do centralki do portu
| ale centrale maja specjalną obsluge tego portu inna niz telefon.

O co innego mi chodziło. Wiem jaki jest zasięg USB. Chodziło mi tylko
o wyprowadzenie sygnału poza komputer. Do bramofonu nich już sobie
idzie jak chce. A te bramofony to mają jakiś standard? Czy każdy
producent do każdej centrali wymyśla co innego?



Ech, coś mi się widzi że nie do końca temat zgłębiliście. Są (polskie)
bramofony które są _typowo_ wewnętrznym numerem analogowym. Nie są one
drogie i dość sensownie działają. Wystarczy poszukać. Działa to mniej
więcej tak (nie ważne czy rodzime czy przyleciało z Izraela) że generuje
wcześniej zaprogramowany numer (DTMFem) do centralki. Teraz, jeśli ktoś
ma tylko jedną "recepcję" i w sumie zależy mu na możliwości zadzwonienia
pod jeden numer, oraz otworzenia jednego przekaźnika to wybór ma prosty.

Dla "wymagających" klientów są bramofony z np 4 przyciskami i 3-4
przekaźnikami, można za ich pomocą nie tylko otworzyć furtkę ale i
włączyć zewnętrzne oświetlenie. Są też, bramofony klasy "lux" które
posiadają pełną klawiaturę numeryczną (z * i # włącznie) plus ileś
guzików (które to wysyłają zaprogramowane numery). Teraz jeśli podczas
rozmowy, ktoś z firmy wyśle np "*1" to bramofon włącza pierwszy
przekaźnik. Można też pójść dalej, i oprogramować je sobie tak, iż
wpisanie (do bramofonu) krótkiego kodu otwiera furtkę/drzwi.
Ja osobiście nigdy bym nie kupił bramofonu pracującego tylko z jedną
centralką.

| U klienta do asteriska podłączono, 16 bramek z zasilaczami. Rozłożono
| je w serwerowni na trzech półkach z 6 listwami zasilajacymi.



Co do asteriska: channel banki (a nie 16 bramek!) podpinane pod USB z
przekaźnikami istnieją.  Kwestia tego czy kierownictwo zaakceptowało
wersję "wypas" czy powiedziało, ma być tanio, wyglądać to to nie ma.

kd,


5 Paź 2008, 11:02
Jarosław Sokołowski


| O co chodzi z tymi bramofonami? Asterisk to software, a do otwarcia
| drzwi to potrzebny jest jakiś hardware, więc sensu w tym niemaniu
| nie widzę.

| Bramofon  to rzeczywiscie hardware. Podłacza sie do centralki do portu
| ale centrale maja specjalną obsluge tego portu inna niz telefon.

| O co innego mi chodziło. Wiem jaki jest zasięg USB. Chodziło mi tylko
| o wyprowadzenie sygnału poza komputer. Do bramofonu nich już sobie
| idzie jak chce. A te bramofony to mają jakiś standard? Czy każdy
| producent do każdej centrali wymyśla co innego?

Ech, coś mi się widzi że nie do końca temat zgłębiliście. Są (polskie)
bramofony które są _typowo_ wewnętrznym numerem analogowym. Nie są one
drogie i dość sensownie działają. Wystarczy poszukać. Działa to mniej
więcej tak (nie ważne czy rodzime czy przyleciało z Izraela) że generuje
wcześniej zaprogramowany numer (DTMFem) do centralki. Teraz, jeśli ktoś
ma tylko jedną "recepcję" i w sumie zależy mu na możliwości zadzwonienia
pod jeden numer, oraz otworzenia jednego przekaźnika to wybór ma prosty.



Ja nie zgłębiałem? Zapytałem czy takie są, bo zdawało mi się oczywistą
oczywistością, że być powinny. Zapytanie w Usenecie wyczerpuje znamiona
zgłębiania -- otrzymałem teraz odpowiedź, za co serdecznie dziękuję.
Nigdy tego nie potrzebowałem, teraz też nie, ale może kiedyś mi się przyda.

| U klienta do asteriska podłączono, 16 bramek z zasilaczami. Rozłożono
| je w serwerowni na trzech półkach z 6 listwami zasilajacymi.

Co do asteriska: channel banki (a nie 16 bramek!) podpinane pod USB z
przekaźnikami istnieją.  Kwestia tego czy kierownictwo zaakceptowało
wersję "wypas" czy powiedziało, ma być tanio, wyglądać to to nie ma.



Właśnie takie diwajsy USB z przekaźnikami miałem namyśli. Jak poszukać,
to się okazuje, że sporo tego. Ale w całej opisanej historii najbardziej
fascynujący (i wciąż powtarzający się) jest pomysł *centrali* VoIP.
Najwyraźniej ludziom brakuje wyobraźni i nie dopuszczają do siebie myśli,
że można coś robić inaczej niż *centralnie*.

To wszystko są pomysły z gatunku centralnej firmowej drukarki do e-maili
zaopatrzonej w sorter wydruku i podajniki transportujące kartki papieru
na półeczki pracowników w recepcji.


5 Paź 2008, 17:26
Adam127

Miejsce tych bramek to jest gdzieś przy biurku, tam gdzie stoi telefon.



I tu bym się nie zgodził, bo w większości przypadków przy modernizacji
i wymianie central kable telefoniczne są już położone i poprowadzone
do miejsca, gdzie jest (była) zainstalowana centrala . Dokładanie
kolejnych pudełek przy biurku jak i dodatkowych zasilaczy (często nie
ma jak ich podłączyć bo brak gniazdek zasilania) i dodatkowego
okablowania nie jest niestety estetyczne i tanie.

Po to są te małe zgrabne urządzonka, aby koszt budowy i utrzymania okablowania telefonicznego w biurze wynosił zero.



A okablowanie od tego 'zgrabnego urządzonka' do telefonu to
bezprzewodowo, ze koszt zero ???  A może poprowadzone z radosną
twórczością 'informatyka'. Czyżby jedna bramka na jeden telefon?
Przeważnie bramki mają dwa porty i jak wykorzystać ten drugi port jak
drugi telefon jest na innym odległym biurku czy w innym
pomieszczeniu ? Jaka twórczość?

A mnie doświadczenia nauczyły czego innego -- nigdy więcej kontaktu
z telefoniarzami-kablarzami i ich radosną twórczością!



Nie należy generalizować bo jak to w każdej branży znajda się i
'pacykarze'. No cóż,  faktem jest to, że informatycy będą mieli coraz
większy wpływ na instalowany system łączności w firmach. VoIP rozwija
się ogromnie szybko. Coraz więcej operatorów jak Actio czy Freeconet
zaczyna sprzedawać rozwiązania open source na bazie asteriska.
Więc  'telefoniarze-kablarze' wiedzą o tym i już nie są im obce takie
dystrybucje asteriska jak trixbox.org czy  www.elastix.org  z
wbudowanym call center (fajne)  czy też darmowy spolszczony openCRM
www.sugarcrm.com. (super).

Ps. Otrzymałem prywatną pocztę w sprawie bramofonu do asteriksa, że
już są  dostępne moduły Asterbox z FXO/FXS 12,16,24,28,32,36,40 z
możliwością podłączenia bramofonów i radiowęzłów do dowolnej
dystrybucji asteriska. No i problem z głowy.
Dzieki!
 Adam Breitenbach


5 Paź 2008, 18:11
Jarosław Sokołowski


| Miejsce tych bramek to jest gdzieś przy biurku, tam gdzie stoi telefon.
I tu bym się nie zgodził, bo w większości przypadków przy modernizacji
i wymianie central kable telefoniczne są już położone i poprowadzone
do miejsca, gdzie jest (była) zainstalowana centrala.



Jak coś jest i działa, to w ogóle nie ma problemu.

| Po to są te małe zgrabne urządzonka, aby koszt budowy i utrzymania
| okablowania telefonicznego w biurze wynosił zero.
A okablowanie od tego 'zgrabnego urządzonka' do telefonu to
bezprzewodowo, ze koszt zero ???




Czasem faktycznie bezprzewodowa, przynajmniej w części.

A może poprowadzone z radosną twórczością 'informatyka'.



W to nie wnikam. W wielu 'firmach' robi to 'informatyk' na zawołanie,
gdy tylko ktoś poczuje się smutny i trzeba go rozweselić. Ale mnie
chodziło o sytuację, w której gdzie potrzeba, tam już jest sieć
ethernetowa. Albo planowane jest położenie nowego okablowania.

Czyżby jedna bramka na jeden telefon?



Tak. Najczęściej tak jest najwygodniej. Chociaż niektórzy wolą aparat
telefoniczny SIP.

Przeważnie bramki mają dwa porty i jak wykorzystać ten drugi port jak
drugi telefon jest na innym odległym biurku czy w innym pomieszczeniu ?



Tak samo jak wolne porty ethernetu. Kiedyś, gdy jeden port w hubie 10Mb
kosztował majątek, ludzie zadawali sobie podobne pytania.

Jaka twórczość?



A o którą twórczośc chodzi? Radosną?

| A mnie doświadczenia nauczyły czego innego -- nigdy więcej kontaktu
| z telefoniarzami-kablarzami i ich radosną twórczością!

Nie należy generalizować bo jak to w każdej branży znajda się i 'pacykarze'.



Zawsze miałem szczęście trafiać wyłącznie na takich. Może są też inni,
ale trudno mi jednych od drugich odróżnić, bo na początku zawsze się
przechwalali jacy to oni wspaniali.

No cóż,  faktem jest to, że informatycy będą mieli coraz większy wpływ na
instalowany system łączności w firmach. VoIP rozwija się ogromnie szybko.
Coraz więcej operatorów jak Actio czy Freeconet zaczyna sprzedawać
rozwiązania open source na bazie asteriska. Więc 'telefoniarze-kablarze'
wiedzą o tym i już nie są im obce takie dystrybucje asteriska jak
trixbox.org czy www.elastix.org z wbudowanym call center (fajne) czy też
darmowy spolszczony openCRM www.sugarcrm.com. (super).



Jak miałem ostatnio do czynienia z 'telefoniarzem-kablarzem' (jakiś rok
temu), to coś tam zaczął opowiadać o "modułach VoIP" do jakiejś centrali.
Dziękuję. Nawet nie chcę dokładnie wiedzieć co to takiego.

Ps. Otrzymałem prywatną pocztę w sprawie bramofonu do asteriksa, że
już są  dostępne moduły Asterbox z FXO/FXS 12,16,24,28,32,36,40 z
możliwością podłączenia bramofonów i radiowęzłów do dowolnej
dystrybucji asteriska. No i problem z głowy.




Każdy więc powinien być zadowolony. I pewnie jest.


6 Paź 2008, 03:12
Krzysztof Drewicz


[..] że sporo tego. Ale w całej opisanej historii najbardziej
fascynujący (i wciąż powtarzający się) jest pomysł *centrali* VoIP.
Najwyraźniej ludziom brakuje wyobraźni i nie dopuszczają do siebie myśli,
że można coś robić inaczej niż *centralnie*.

To wszystko są pomysły z gatunku centralnej firmowej drukarki do e-maili
zaopatrzonej w sorter wydruku i podajniki transportujące kartki papieru
na półeczki pracowników w recepcji.



Hm, cos w tym jest. Zamiast bramek ustawia sie ip-aparaty, dobry ip
aparat nie kosztuje duzo wiecej niz sensowny analog z wyswietlaczem ktory
ma wytrzymac kilka lat...
A podejscie 'sorter+podajniki' wynika z kompletnego braku wiedzy i
doswiadczenia, 20 lat temu przychodzili telefoniarze i oplatali wszystko
pajeczyna, mowiac X pln, nawet z grubsza nie pytali co ma byc.
Dzis, madry klient pyta "taryfikacja i przelaczanie flashem". A na
prawde nie wielu potrafi zapytac czy chocby jego prosta aplikacja z
kontaktami bedzie rozpoznawala "kto dzwoni", etc...

kd,


6 Paź 2008, 09:35
Jarosław Sokołowski


[...siła tradycji...]

A podejscie 'sorter+podajniki' wynika z kompletnego braku wiedzy
i doswiadczenia, 20 lat temu przychodzili telefoniarze i oplatali
wszystko pajeczyna, mowiac X pln, nawet z grubsza nie pytali co ma byc.
Dzis, madry klient pyta "taryfikacja i przelaczanie flashem". A na
prawde nie wielu potrafi zapytac czy chocby jego prosta aplikacja z
kontaktami bedzie rozpoznawala "kto dzwoni", etc...



Jeśli pyta o tego flasha, to też pewnie dlatego, że o czymś takim
przeczytał w ofercie innej firmy, a teraz "chce porównać stosunek
ceny do możliwości i wybrać najlepszego wykonawcę". A jak już Ziutek
co przyszedł ustawiać nową centralę skończy robotę, to prezes pokornie
go pyta "a jak ja teraz będę dzwonił do księgowości?" -- nie powie
wcześniej, że ma się dzwonić tak i tak (bo w poprzedniej centali tak
było; bo tak uważam, że będzie najlepiej; bo guzik was obchodzi dlaczego
-- wy jesteście od roboty a ja od stawiania wymagań).


6 Paź 2008, 15:50
Krzysztof Halasa


W to nie wnikam. W wielu 'firmach' robi to 'informatyk' na zawołanie,
gdy tylko ktoś poczuje się smutny i trzeba go rozweselić. Ale mnie
chodziło o sytuację, w której gdzie potrzeba, tam już jest sieć
ethernetowa. Albo planowane jest położenie nowego okablowania.



A co to jest "siec ethernetowa"?

Bo jesli chodzi o okablowanie strukturalne np. kategorii 5 itp. to
zapewne jest tam tyle gniazdek, ze da sie podlaczyc komputery,
telefony, i pewnie jeszcze zostanie 50% zapasu.


6 Paź 2008, 16:05
Jarosław Sokołowski


| W to nie wnikam. W wielu 'firmach' robi to 'informatyk' na zawołanie,
| gdy tylko ktoś poczuje się smutny i trzeba go rozweselić. Ale mnie
| chodziło o sytuację, w której gdzie potrzeba, tam już jest sieć
| ethernetowa. Albo planowane jest położenie nowego okablowania.

A co to jest "siec ethernetowa"?



Sieć ethernetowa, to jest okablowanie strukturalne (np. kategorii 5 itp.)
plus urządzenia aktywne (ethernetowe, żeby nie było, że co inne).

Bo jesli chodzi o okablowanie strukturalne np. kategorii 5 itp.
to zapewne jest tam tyle gniazdek, ze da sie podlaczyc komputery,
telefony, i pewnie jeszcze zostanie 50% zapasu.



Zapewne jest, bo wykonawca przedstawił taki projekt (bo przecież on się
na tym zna i wie wszystko), a zleceniodawca zaakceptował (bo przecież
fachowcom trzeba ufać). Wraz z kosztorycem (bo co miał robić). A rzecz
w tym, by nie było w sieci 150% zapasu nie wiadomo po co. Tak, wiem ile
kosztuje wykonanie sieci strukturalnej. W związku z tym nie zawsze jest
tak, jak "zapewne".


6 Paź 2008, 16:39
Krzysztof Halasa


| Bo jesli chodzi o okablowanie strukturalne np. kategorii 5 itp.
| to zapewne jest tam tyle gniazdek, ze da sie podlaczyc komputery,
| telefony, i pewnie jeszcze zostanie 50% zapasu.

Zapewne jest, bo wykonawca przedstawił taki projekt (bo przecież on się
na tym zna i wie wszystko), a zleceniodawca zaakceptował (bo przecież
fachowcom trzeba ufać).



Ale moment, to chyba nie bylo tak, ze domokrazca - wykonawca wpadl do
firmy i przekonal prezesa pokazujac kilka chinskich zegarkow, ze
trzeba zbudowac siec?

Wiec chyba firma wczesniej wiedziala, ze potrzebuje sieci, i ze
np. maja iles tam pomieszczen x iles tam pracownikow (maszyn itd) x
odpowiedni wspolczynnik?

Wraz z kosztorycem (bo co miał robić). A rzecz
w tym, by nie było w sieci 150% zapasu nie wiadomo po co.



Nie wiadomo po co, oczywiscie. Wiadomo po co, powinien byc.

Tak, wiem ile
kosztuje wykonanie sieci strukturalnej. W związku z tym nie zawsze jest
tak, jak "zapewne".



Jak ktos przechytrzy to jego problem, ale nie mozna generalizowac.
Wykonanie sieci, zwlaszcza jesli nie jest zwiazane z totalnym
remontem/budowa, ma bardzo duza czesc kosztow stalych. To, czy zamiast
jednego zlacza RJ-45 beda np. 2, oraz tych kilka kilometrow kabla
wiecej juz takiej roznicy nie robi.
W przypadku totalnego remontu albo budowy roznica bedzie jeszcze
mniejsza.


6 Paź 2008, 17:11
Adam127

Jeśli pyta o tego flasha, to też pewnie dlatego, że o czymś takim
przeczytał w ofercie innej firmy, a teraz "chce porównać stosunek
ceny do możliwości i wybrać najlepszego wykonawcę".



Podając powyższa definicje flash'a w telekomunikacji , wykazał sie
kolega Jarosław brakiem podstawowej wiedzy o obsłudze  do tej pory
instalowanych central cyfrowych czy IP-PBX. Przełączanie rozmów to tak
po nowoczesnemu - przycisk Transter czy Send. Flash - To już jest
klasyka, standard czy nawet norma.
Chociaż już zdjąłem dwóm klientom telefony IP, bramki i Asteriska  i
zamieniłem  na centrale IP-PBX z normalnymi telefonami z FLASH to
zdaję sobie sprawę , ze przed nadchodząca przyszłością telefonii IP
nie ma ucieczki. Ale proponuje trochę poznać dotychczas obowiązujące
standardy w  telekomunikacji i nie od razu negować do tej pory
obowiązujące standardy bo przyzwyczajenie klientów do tradycji jest
ogromne.

Adam Breitenbach.


6 Paź 2008, 17:46
Jarosław Sokołowski


| Zapewne jest, bo wykonawca przedstawił taki projekt (bo przecież on się
| na tym zna i wie wszystko), a zleceniodawca zaakceptował (bo przecież
| fachowcom trzeba ufać).

Ale moment, to chyba nie bylo tak, ze domokrazca - wykonawca wpadl
do firmy i przekonal prezesa pokazujac kilka chinskich zegarkow, ze
trzeba zbudowac siec?



Posłużę się jednym przykładem sprzed ponad dziesięciu lat. Wiem, trochę
się zmieniło od tego czasu, ale ten utkwił mi jakoś w pamięci. Potem
jeszcze miałem kilka razy do czynienia z taka akcją, ale właśnie kilka,
nie jakieś nieprzebrane ilości.

No więc potrzeba istnienia sieci była dobrze uświadomiona, a wykonawca
wybrany z tych, co to oferowali swoje usługi na rynku. Średniej wielkości
firma, dość typowa, trudno było przy wyborze jedną od drugiej odróżnić
na pierwszy rzut oka.

Wiec chyba firma wczesniej wiedziala, ze potrzebuje sieci, i ze
np. maja iles tam pomieszczen x iles tam pracownikow (maszyn itd)
x odpowiedni wspolczynnik?



O to to to... Zapytali w których pomieszczeniach ma być sieć.

| Wraz z kosztorycem (bo co miał robić). A rzecz w tym, by nie było
| w sieci 150% zapasu nie wiadomo po co.

Nie wiadomo po co, oczywiscie. Wiadomo po co, powinien byc.



Ale akurat 150%? "Oczywiście" chyba to z punktu widzenia wykonawcy --
wtedy wiem po co.

| Tak, wiem ile kosztuje wykonanie sieci strukturalnej. W związku
| z tym nie zawsze jest tak, jak "zapewne".

Jak ktos przechytrzy to jego problem, ale nie mozna generalizowac.
Wykonanie sieci, zwlaszcza jesli nie jest zwiazane z totalnym
remontem/budowa, ma bardzo duza czesc kosztow stalych. To, czy zamiast
jednego zlacza RJ-45 beda np. 2, oraz tych kilka kilometrow kabla
wiecej juz takiej roznicy nie robi.
W przypadku totalnego remontu albo budowy roznica bedzie jeszcze
mniejsza.



Najpierw w ekspresowym tempie przynieśli gotowy projekt. A na ulicy
już czekał samachód z bormaszynami i innymi krajzegami. Mocno byli
zdziwieni, że w pomieszczeniu 20m^2 istotne jest rozmieszczenie
gniazdek. Wcześniej nawet o to nie pytali. Liczby gniazd się nie
czepiam, bo to akurat oszacowali dobrze, z niewielkim zapasem. Jak
kazałem poprawiać układ gniazd, miny mieli zbolałe.

Do tego był kosztorys. Gniazdo tyle, metr korytka tyle, metr kabla
tyle, położenie tyle. Wszystko razy ileś metrów. A kabel to wtedy
wcale taki tani nie był. Z tym że też wcześniej nie zapytali czego
szanowny klient sobie życzy. Wziąłem ten projekt i na miejscu flamastrem
przerysowałem tak, że chyba z połowa koabla odpadła, a końcowa suma
zmalała przeszło 30 procent. Jeszcze się funkcjonalność i elastycznoś
wykorzystania tej struktury podniosła. W końcu musieli jeszcze raz na
czysto rysować i liczyć. I robić według zmienionego projektu, przez co
zarobili dużo mniej. Ale podejrzewam, że tacy klienci to im się rzadko
trafiali.

Najśmieszniejsze jest to, że jakiś czas później przyszedł sławetny
kablarz-telefoniarz ze zwojem kabla na plecach i zaczą zabierać się
za tkanie w budynku swojej pajęczyny. (Już nie pamiętam czy został
zrzucony ze schodów czy skończyło się to jakoś inaczej.)


6 Paź 2008, 17:49
Jarosław Sokołowski


| Jeśli pyta o tego flasha, to też pewnie dlatego, że o czymś takim
| przeczytał w ofercie innej firmy, a teraz "chce porównać stosunek
| ceny do możliwości i wybrać najlepszego wykonawcę".

Podając powyższa definicje flash'a w telekomunikacji , wykazał sie
kolega Jarosław brakiem podstawowej wiedzy o obsłudze  do tej pory
instalowanych central cyfrowych czy IP-PBX. Przełączanie rozmów to
tak po nowoczesnemu - przycisk Transter czy Send. Flash - To już jest
klasyka, standard czy nawet norma.



Ale skąd u kolegi Adama tak głębokie przemyślenia na temat mojej osoby?

Ja o tym, jak doniosłą rolę odgrywa flasz w telekomunikacji dowiedziałem
się już dawno temu. Właśnie z ofert firm instalująsych telefony i z rozmów
wyjaśniających z przedstawicielami onych biznesów. Wiem od tej pory,
że "taka centrala co ma funkcjonalność falsza jest lepsza, bo można
zrobić transfer nie mając specjalnego aparatu systemowego z wieloma
przyciskami -- każdy aparat ma teraz guzik FLASH, a jak nawet nie ma,
to można sobie trzasnąć w widełki".

Ale proponuje trochę poznać dotychczas obowiązujące standardy
w telekomunikacji i nie od razu negować do tej pory obowiązujące
standardy bo przyzwyczajenie klientów do tradycji jest ogromne.



Przecież ja właśnie z wypiekami na twarzy śledzę wszystko co pojawia
się na pl.misc.telefonia i jak gąbka chłonę to, co fachowcy napiszą.
Nie mówiąc już o tym, żem do tradycji wielce przywiązany.


7 Paź 2008, 10:40
Krzysztof Halasa


Najpierw w ekspresowym tempie przynieśli gotowy projekt. A na ulicy
już czekał samachód z bormaszynami i innymi krajzegami. Mocno byli
zdziwieni, że w pomieszczeniu 20m^2 istotne jest rozmieszczenie
gniazdek. Wcześniej nawet o to nie pytali. Liczby gniazd się nie
czepiam, bo to akurat oszacowali dobrze, z niewielkim zapasem. Jak
kazałem poprawiać układ gniazd, miny mieli zbolałe.



Ale taka rola wykonawcy, by zaproponowac korzystne dla niego
rozwiazania. I taka rola zamawiajacego, by korzystne tez bylo dla
niego.

Do tego był kosztorys. Gniazdo tyle, metr korytka tyle, metr kabla
tyle, położenie tyle. Wszystko razy ileś metrów. A kabel to wtedy
wcale taki tani nie był. Z tym że też wcześniej nie zapytali czego
szanowny klient sobie życzy. Wziąłem ten projekt i na miejscu flamastrem
przerysowałem tak, że chyba z połowa koabla odpadła, a końcowa suma
zmalała przeszło 30 procent. Jeszcze się funkcjonalność i elastycznoś
wykorzystania tej struktury podniosła. W końcu musieli jeszcze raz na
czysto rysować i liczyć. I robić według zmienionego projektu, przez co
zarobili dużo mniej. Ale podejrzewam, że tacy klienci to im się rzadko
trafiali.



30% to w takich ukladach nie jest "duzo mniej", tyle to mozna bylo
10 lat temu wynegocjowac przy ustalonym planie.

Mysle ze takich klientow jest wiekszosc, ale oczywiscie mam zbyt mala
probke do powazniejszych wnioskow. Tak czy owak, jak widzimy, zapas
gniazdek bylby w kazdym przypadku :-)

Najśmieszniejsze jest to, że jakiś czas później przyszedł sławetny
kablarz-telefoniarz ze zwojem kabla na plecach i zaczą zabierać się
za tkanie w budynku swojej pajęczyny. (Już nie pamiętam czy został
zrzucony ze schodów czy skończyło się to jakoś inaczej.)



Widocznie jakas stara szkola. Nowa szkola, z firm "zewnetrznych",
tylko patrzy czy tu sie nie da gdzies podlaczyc bez wysilku :-)


7 Paź 2008, 11:56
Jarosław Sokołowski


| Wziąłem ten projekt i na miejscu flamastrem przerysowałem tak, że chyba
| z połowa koabla odpadła, a końcowa suma zmalała przeszło 30 procent.
| Jeszcze się funkcjonalność i elastycznoś wykorzystania tej struktury
| podniosła. W końcu musieli jeszcze raz na czysto rysować i liczyć. I
| robić według zmienionego projektu, przez co zarobili dużo mniej. Ale
| podejrzewam, że tacy klienci to im się rzadko trafiali.

30% to w takich ukladach nie jest "duzo mniej", tyle to mozna bylo
10 lat temu wynegocjowac przy ustalonym planie.



Ale 30% to ja im z mety skreśliłem z kosztów, nie było czego negocjować.
Dalej była pozycja "koszt projektu" -- "panowie przecież nie umiecie
projektować, więc skreślamy". Co mieli robić, musieli przyznać rację.
A za wykonawstwo chyba też coś udało się urwać.

Mysle ze takich klientow jest wiekszosc, ale oczywiscie mam zbyt mala
probke do powazniejszych wnioskow. Tak czy owak, jak widzimy, zapas
gniazdek bylby w kazdym przypadku :-)



Gniazdka to nie wszystko, jeszcze kabel potrzebny. Jak mam dwa piętrowe
budynki oddalone od siebie o kilkadizesiąt metrów (znów przykład z życia),
to wcale nie uważam za niezbędne, by kabel od każdego gniazdka kończył
się w jakiejś mega-szafie stojącej w mega-serwerowni. Będę miał realne
oszczędności, jeśli zrobię lokalne centra na piętrach ze switchami,
routerami i innymi klamotami, a te centra połączę z serwerownią jakimiś
skromniejszymi magistralami. Taka szafka to całkiem niezłe miejsce na
wielokrotną bramkę VoIP. Nie widzę powodów, by z każdą parą telepać się
do centralnie umieszczonej centralnej centrali telefonicznej.

Dziesięć lat temu, to ja oczywiście nie myślałem o (lokalnym) używaniu
VoIPa, więc miejsce na telefony też było w okablowaniu przewidziane.
Poza rezerwą.

| Najśmieszniejsze jest to, że jakiś czas później przyszedł sławetny
| kablarz-telefoniarz ze zwojem kabla na plecach i zaczą zabierać się
| za tkanie w budynku swojej pajęczyny. (Już nie pamiętam czy został
| zrzucony ze schodów czy skończyło się to jakoś inaczej.)

Widocznie jakas stara szkola. Nowa szkola, z firm "zewnetrznych",
tylko patrzy czy tu sie nie da gdzies podlaczyc bez wysilku :-)



Ale to się tyczy przede wszystkim wysiłku umysłowego -- tego najbardziej
pogardzanego przez takich typów. Ja miałem kiedyś taką "sytuację zastaną".
Dwupiętrowy budynek, każda kondygnacja około tysiąca metrów powierzchni.
Tam kilka miejskich telefonów (przeznaczenie budynku w zasadzie nie
wymagało, by ich było więcej). Jeden z tych telefonów, wraz z gabinetem
jego użytkownika, był na przestrzeni dziejów kilkakrotnie przenoszony

prostopadłościanu. Wszystkie zmiany można było dokładnie prześledzic na
podstawie obserwacji kabli telefonicznych. Jak trzeba było przenieść
telefon, zawezwany technik brał kabel i ciągnął od starego gniazdka do
nowego. A po kilku latach inny bystrzacha spuszczał się ze swoim drutem
nazad w to samo miejsce. Że są różne szkoły, to zauważyłem. Jedni ciągną
po elewacji na dach, tam kabel rzucają na papę i wiążą jakimś sznurkiem
do kominów, a następnie znów wchodzą do budynku przez szparę w futrynie.
Inni pracowicie przybijają kabelek do ścian korytarzy i klatek schodowych.
W każdym razie po remoncie i malowaniu wszystko działać przestało.
Zawezwanemu mistrzowi młotka i kabla kazałem się wpiąć wprost do tepsianej
głowicy. Była około pięć metrów dalej. Niepotrzebnej już pajęczyny
wybebeszono coś między 100 a 200 metrów.

Jarek


8 Paź 2008, 07:11
Piotr Auksztulewicz


Ale to się tyczy przede wszystkim wysiłku umysłowego -- tego najbardziej
pogardzanego przez takich typów. Ja miałem kiedyś taką "sytuację zastaną".



[duuuże ciach]

Heh, skąd ja to znam... swego czasu przebudowując (mało powiedziane!)
sieć uczelnianą stosowaliśmy metodę Maćka z Bogdańca: najpierw tnij,
a potem zobaczysz, kogoś odciął. Były może ze dwie reklamacje.
A upitoliliśmy w trzy i trochę kabli wieloparowych (m.in. po 50, 100 par)
- i to tylko dlatego, że były zamurowane  nie wiadomo było dokąd
biegną (idzie kabel, idzie... ściana!), to co wisiało na ścianach
i sufitach na gwoździach, łapkach, opaskach i innych wynalazkach
(często gęsto kabel wisiał nie wprost na ścianie, ale na innym kablu,
i tak do czwartego pokolenia) lub leżało luzem pod podłogą poszło na złom
w całości.

Oczywiście, wiedzieliśmy dość dobrze, których kabli nie należy ciąć,
to powyżej dotyczyło Niezidentyfikowanych Obiektów Wiszących i Leżących.


8 Paź 2008, 10:32
Jarosław Sokołowski


| Ale to się tyczy przede wszystkim wysiłku umysłowego -- tego najbardziej
| pogardzanego przez takich typów. Ja miałem kiedyś taką "sytuację zastaną".

[duuuże ciach]



[...kolejne ciach...]

A upitoliliśmy w trzy i trochę kabli wieloparowych (m.in. po 50, 100 par)
- i to tylko dlatego, że były zamurowane  nie wiadomo było dokąd
biegną (idzie kabel, idzie... ściana!), to co wisiało na ścianach
i sufitach na gwoździach, łapkach, opaskach i innych wynalazkach
(często gęsto kabel wisiał nie wprost na ścianie, ale na innym kablu,
i tak do czwartego pokolenia) lub leżało luzem pod podłogą poszło na
złom w całości.



Ja niedawno kazałem upitolić takie stuparowe kable biegnące między
piętrami i między budynkami. Po wyrwaniu pajęczyny wokół głowic,
okazały się być nawet dobrze zachowanymi zabytkami (środkowy Gierek).
Wyglądały na całkiem sprawne technicznie, nawet wiadomo było co
z czym łączą. Ale miałem świadomość, że już nigdy nikomu na nic się
nie przydadzą. Czasem nachodzą mnie takie myśli, że żywot telefonii
z komutowanymi drucikami można było przedłużyć o kilka lat. Jednak
brakuje ludzi do tego. Są albo partacze-pajęczarze, którzy nic nie
potrafią, albo przemądrzali fachowcy, do których nie dociera to, że
to oni muszą się nagiąć do rzeczywistości, a nie rzeczywistość do nich.
Czasami było mi też trochę żal tego umierającego świata. Ale ostatnio
jakoś tak rzadziej.


5 Lis 2008, 07:39
adre...@poczta.onet.pl



Cześć

Szukam jakiejś niewielkiej centrali VoIP. Moje wymagania:
- obsługa do 30 numerów wewnętrznych. Powiedzmy że jednocześnie nie
będzie więcej niż 8 rozmów prowadzone.
- log połączeń (tylko skąd dokąd i czas trwania)
- użytkownicy wpisują pin/hasło i dany aparat automatycznie przypisuje
numer tego użytkownika,
- przed zadzwonieniem na numer zewnętrzny również jakoś są identyfikowani
- 2 linie zewnętrzne (analogi lub isdn) są na sztywno przypisane do
numerów wewnętrznyc (1 do 1)
- reszta jest puszczana po IP do jakiegoś operatora SIP + 1 linia
zewnętrzna (analog/isdn) jako backup jakby to połączenie padło.



a nie moze byc to centralka tradycyjna z opcja voip?

Platan Micra/Sigma z karta voip lub zewnetrzna bramka z interfejsem S0
(isdn). Na voip od operatora wziac DDI (i dlatego isdn na wejsciu). A
po biurkach zwykle telefony. W sigmie mozna logowac abonenta
(wirtualnego) na PIN.

Ruch przychodzacy takze na ISDN (BRA+DDI).


5 Lis 2008, 14:12
mtsznl...@gmail.com

a nie moze byc to centralka tradycyjna z opcja voip?
Ruch przychodzacy na ISDN (BRA+DDI).



Oj, nie !
Czas tradycyjnych central juz mija i szkoda na nie kasy!
ISDN BRA, przecież na tym nawet Neostrada nie działa ,a TPSA sie z
ISDN wycofuje.
Łącza DSL'ewe sa coraz szybsze i już teraz trzeba kupować nowoczesne
centrale IP-PBX.
Tez miałem dylemat co kupić i sadzę, ze najbardziej korzystny zakup to
centale IP-PBX jeżeli nie asteriskowe to
takich firm  www.intra.waw.pl .
Centrale IP-PBX przebijają nie tylko funkcjonalnie ale i cenowo
tradycyjne  centralki ISDN wymagające dodatkowo kupna  bramek VoIP.


5 Lis 2008, 15:57
Ircys


| a nie moze byc to centralka tradycyjna z opcja voip?
| Ruch przychodzacy na ISDN (BRA+DDI).
Oj, nie !
Czas tradycyjnych central juz mija i szkoda na nie kasy!
ISDN BRA, przecież na tym nawet Neostrada nie działa ,a TPSA sie z
ISDN wycofuje.



TPSA wcale nie wycofuje się z ISDN.
TPSA nie rozwija (czytaj:nie inwestuje w) ISDN, podobnie jak cały
świat :)

Ircys


5 Lis 2008, 16:50
mtsznl...@gmail.com

Jeżeli nie rozwija to cofa ! Więc jak nie inwertuje w ISDN to po co
inwestować w tradycyjne centralki ?
TPSA jak i cały świat inwestuje w łącza stale i co za tym idzie i w
VoIP !
I taka będzie przyszłość przesyłania głosu i nie tylko !

5 Lis 2008, 17:04
Ircys


Jeżeli nie rozwija to cofa !



ale nie "wycofuje" - a to sugeruje, że coś likwiduje, zamyka...

Ircys


5 Lis 2008, 17:29
mtsznl...@gmail.com

Wycofuje , likwiduje , zamyka,... jak zwał tak zwał OK,  nie
inwestuje, więc niebawem z braku inwestycji ten ISDN się: rozsypie,
rozkruszy, rozwali, zmurszeje, zgnije, zardzewieje, rozpadnie
i .....pójdzie na złom (trochę miedzi w tych NT jest). Taka kolej
rzeczy !

5 Lis 2008, 17:54
eska

...
Wycofuje , likwiduje , zamyka,... jak zwał tak zwał OK,  nie
inwestuje, więc niebawem z braku inwestycji ten ISDN się: rozsypie,
rozkruszy, rozwali, zmurszeje, zgnije, zardzewieje, rozpadnie
i .....pójdzie na złom (trochę miedzi w tych NT jest). Taka kolej
rzeczy !

RE: Mesjaszu, co najmniej dwa Żubry za duzo na dzisiaj


5 Lis 2008, 18:55
Krzysztof Drewicz


Wycofuje , likwiduje , zamyka,... jak zwał tak zwał OK,  nie
inwestuje, więc niebawem z braku inwestycji ten ISDN się: rozsypie,
rozkruszy, rozwali, zmurszeje, zgnije, zardzewieje, rozpadnie
i .....pójdzie na złom (trochę miedzi w tych NT jest). Taka kolej
rzeczy !
RE: Mesjaszu, co najmniej dwa Żubry za duzo na dzisiaj



Heh, różni ludzie mówili że coś zmienią, upadną etc. To że TPSA nie
inwestuje (nie rozwija) sieci X.25 (hint Polpak, bez -T na końcu) to
nie znaczy że ta sieć zostanie wyłączona. Polpaku-T też nie jest jakoś
mocno doinwestowywany.
A ISDN do dziś zostawia pewne opcje (jak choćby UUS) które do niedawna w
TPSA były po prostu nie możliwe do osiągnięcia dla Kowalskiego.

kd,


7 Lis 2008, 04:27
eska


| Wycofuje , likwiduje , zamyka,... jak zwał tak zwał OK,  nie
| inwestuje, więc niebawem z braku inwestycji ten ISDN się: rozsypie,
| rozkruszy, rozwali, zmurszeje, zgnije, zardzewieje, rozpadnie
| i .....pójdzie na złom (trochę miedzi w tych NT jest). Taka kolej
| rzeczy !

Heh, różni ludzie mówili że coś zmienią, upadną etc. To że TPSA nie
inwestuje (nie rozwija) sieci X.25 (hint Polpak, bez -T na końcu) to
nie znaczy że ta sieć zostanie wyłączona. Polpaku-T też nie jest jakoś
mocno doinwestowywany.
A ISDN do dziś zostawia pewne opcje (jak choćby UUS) które do niedawna w
TPSA były po prostu nie możliwe do osiągnięcia dla Kowalskiego.



RE:  dodam, że takie upadłe opinie generuje od pewnego czasu prymitywny i
namolny handlarz sprzedający bez skrupułów drut kolczasty zamiast np jeża

świadomie  ukrywający, że
 VoIP jako tako radzący sobie z  transportem głosu, to tylko prymitywna
namiastka - kopia  ISDN; stąd  wielu producentów łaczy obie technologie w
urządzeniach końcowych np AVM - Fritz, Patton etc.
operatorzy VoIP w połaczeniach do sieci PSTN korzystają z łaczy ISDN

istotną konkurencją  dla VoIP są: telefonia komórkowa i tanie łacza
analogowe

ES


TP niewinna (było: Fachowcy od central poprawcie mnie...)
Wymiana central 29.12.2005
Wymieniaja centrale w urzedzie miasta w Gdyni
Symulator centrali telefonicznej na PC.
Przejscie z centrali analogowej na cyfrowa
stan wymiany central
centrale Żoliborz
Typ centrali
Centrale w USA
Jakie karty telefonii internetowej VoIP mozna kupic w kraju i gdzie ?
PRZENOSIMY NUMER STACJONARNY DO VoIP - akcja społeczna
Jak tam telefony w (unplugged) Szczecinie?
Darmowe (testowe) rozmowy.
komorki a rzad
UWAGA!!!!! W Opolu kto¶ podpina siê pod telefony i nabija rozmowy na 0-700
Archiwum wątków z for dyskusyjnych - Index
Odnośniki,